Podróże dalekie
Machu Picchu – spełnione marzenie
Są miejsca, które chcemy zobaczyć. Są też takie, o których marzymy przez lata. A potem przychodzi dzień, kiedy stajemy dokładnie tam, gdzie wcześniej byliśmy tylko w myślach. Machu Picchu było dla nas właśnie takim miejscem. Jednym z największych marzeń tej podróży. Jednym z powodów, dla których w ogóle znaleźliśmy się w Peru. I chyba żadne zdjęcie, film ani opowieść nie były w stanie przygotować nas na moment, kiedy zobaczyliśmy je na własne oczy. Majestatyczne zielone góry. Kamienne tarasy. Pozostałości świątyń i domów Inków. Chmury przesuwające się pomiędzy szczytami. Lamy spacerujące między ruinami, jakby kompletnie nie interesowało ich to, że każdego dnia przyjeżdżają tutaj ludzie z całego świata. I my. Stojący…
Niebieska Świątynia w Chiang Rai – Wat Rong Suea Ten. Tajlandia, która zachwyca kolorem
Muszę przyznać, że do dziś nie wiem, jak to się stało, że dotarłam do wieku 49 lat, nie poznając wcześniej Tajlandii trochę dokładniej. Oczywiście wiedziałam, że jest piękna. Widziałam zdjęcia rajskich plaż, świątyń, wysp i kolorowych ulic Bangkoku. Ale czym innym jest oglądanie Tajlandii na ekranie telefonu, a czym innym znalezienie się w samym środku tego niezwykłego świata. Nasza zimowa podróż po Tajlandii w 2025 roku przyniosła nam mnóstwo takich momentów. I choć pokazaliśmy Wam już sporą część tej wyprawy, w naszym podróżniczym pamiętniku zostało jeszcze kilka miejsc, do których zdecydowanie warto wrócić. Jednym z nich jest Niebieska Świątynia w Chiang Rai – Wat Rong Suea Ten. Miejsce tak intensywne, kolorowe i pełne…
Laguna Humantay w Peru – turkusowe jezioro wysoko w Andach i kolejne spełnione marzenie
Jadąc do Peru, miałam w głowie dwa miejsca, które bardzo, ale to bardzo chciałam zobaczyć na własne oczy. Pierwszym były Góry Tęczowe – Vinicunca, o których już Wam opowiadaliśmy. Drugim była właśnie Laguna Humantay. Turkusowe jezioro ukryte wysoko w peruwiańskich Andach, otoczone potężnymi górami i lodowcem. Miejsce, które przed wyjazdem oglądałam dziesiątki razy na zdjęciach i filmach. Zapisywałam kadry, oglądałam rolki i za każdym razem myślałam dokładnie to samo: Chcę tam stanąć. Chcę zobaczyć ten kolor na własne oczy. I udało się. Laguna Humantay została kolejnym spełnionym marzeniem podczas naszej 18-dniowej podróży po Peru i jednocześnie czwartym turkusowym jeziorem, do którego udało nam się dotrzeć podczas naszych podróży. Każde było inne. Ale to znajdowało…
Góra Tęczowa w Peru. Najpiękniejsze marzenie… i najtrudniejsze 3 kilometry naszego życia
Nie każda podróż kończy się sukcesem. Czasami marzenia trzeba dosłownie wywalczyć. Są miejsca, do których jedzie się z aparatem w ręku i uśmiechem na twarzy. Są też takie, które już od pierwszego kroku pokazują, że nie będzie łatwo. Góra Tęczowa (Vinicunca) była właśnie takim miejscem. To był ostatni, wielki punkt naszej 18-dniowej podróży po Peru. Marzenie, które od miesięcy nosiliśmy w głowie. Widzieliśmy ją setki razy na zdjęciach, filmach i w relacjach podróżników. Kolorowe zbocza wyglądały wręcz nierealnie. Jakby ktoś pomalował góry farbami. Nie wiedzieliśmy jednak, że największym wyzwaniem nie będzie sama góra. Tylko wysokość. 2:00 w nocy. Początek walki z własnym organizmem Budzik zadzwonił jeszcze w środku nocy. Była 2:00, kiedy wyjechaliśmy…
Kanion Colca w Peru- Czy można zakochać się w miejscu, w którym… brakuje oddechu?
To pierwszy wpis z naszej serii poświęconej 18-dniowej podróży po Peru – kraju, który każdego dnia zaskakiwał nas czymś zupełnie innym. Chcemy zabrać Was z nami w tę niezwykłą wyprawę i pokazać miejsca, które na długo zostaną w naszej pamięci. Są miejsca, które zachwycają od pierwszego spojrzenia. I są takie, które najpierw odbierają Ci dech… dosłownie. Kanion Colca w Peru należy właśnie do tej drugiej kategorii. Jeszcze przed świtem wyruszyliśmy z Arequipy w kierunku jednego z najbardziej spektakularnych miejsc w całej Ameryce Południowej. Im wyżej się wspinaliśmy, tym bardziej czuliśmy, że organizm walczy z wysokością. Ból głowy, zadyszka i uczucie ciężkiego powietrza przypominały nam, że znajdujemy się na wysokości blisko 5000 m n.p.m. Mimo to…
Phi Phi Island – prawdziwe oblicze słynnej wyspy
Koh Phi Phi miało być dla nas jednym z tych miejsc, które zostają w głowie na zawsze.Nie tylko kolejnym punktem do odhaczenia na mapie Tajlandii, ale prawdziwym „WOW”, które widzi się wcześniej na zdjęciach i marzy, żeby…zobaczyć je na własne oczy.Turkusowa woda, łodzie unoszące się między skałami, wysokie klify i klimat tropikalnej wyspy gdzieś na końcu świata – dokładnie tak wyobrażaliśmy sobie Phi Phi jeszcze przed przylotem. Już od pierwszych chwil wiedzieliśmy jedno — Phi Phi jest dokładnie takie, jak na zdjęciach… i jednocześnie zupełnie inne. Bo trudno odmówić temu miejscu uroku. Turkusowa woda, wapienne klify wyrastające prosto z morza, długie łodzie long-tail kołyszące się przy brzegu i zachody słońca,…















