Podróże dalekie,  Tajlandia 🇹🇭

Phi Phi Island – prawdziwe oblicze słynnej wyspy

Koh Phi Phi miało być dla nas jednym z tych miejsc, które zostają w głowie na zawsze.
Nie tylko kolejnym punktem do odhaczenia na mapie Tajlandii, ale prawdziwym „WOW”, które widzi się wcześniej na zdjęciach i marzy, żeby…zobaczyć je na własne oczy.
Turkusowa woda, łodzie unoszące się między skałami, wysokie klify i klimat tropikalnej wyspy gdzieś na końcu świata – dokładnie tak wyobrażaliśmy sobie Phi Phi jeszcze przed przylotem.

Już od pierwszych chwil wiedzieliśmy jedno — Phi Phi jest dokładnie takie, jak na zdjęciach… i jednocześnie zupełnie inne.

Bo trudno odmówić temu miejscu uroku. Turkusowa woda, wapienne klify wyrastające prosto z morza, długie łodzie long-tail kołyszące się przy brzegu i zachody słońca, które naprawdę wyglądają jak z pocztówki. Phi Phi potrafi zachwycić. I momentami zachwycało nas bardzo.

Ale jednocześnie to jedna z tych wysp, które pokazują, jak ogromna popularność potrafi zmienić rajskie miejsce w turystyczną machinę.

Koh Phi Phi – wyspa znana na całym świecie

Wyspa Phi Phi znajduje się na Morzu Andamańskim, pomiędzy Phuket a Krabi, i składa się tak naprawdę z dwóch głównych wysp — Koh Phi Phi Don oraz Koh Phi Phi Leh.

To właśnie Phi Phi Leh rozsławił film „Niebiańska Plaża” z Leonardo DiCaprio. Po premierze filmu miejsce dosłownie oszalało pod względem popularności, a słynna Maya Bay stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w całej Tajlandii. Większość osób nocuje jednak na Koh Phi Phi Don — jedynej zamieszkałej wyspie archipelagu. To właśnie tutaj znajdują się hotele, restauracje, bary, port i całe turystyczne życie wyspy.

I trzeba przyznać jedno — życie na Phi Phi nigdy się nie zatrzymuje.

Pierwsze wrażenie po przypłynięciu na Phi Phi

Na Phi Phi dopłynęliśmy promem i już samo wpływanie do portu robi ogromne wrażenie. Wysokie skały, zielone wzgórza i kolor morza wyglądają niesamowicie. Człowiek naprawdę ma wrażenie, że dopływa do miejsca wyjątkowego.

Ale chwilę później pojawia się drugi obrazek — tłumy.

Mnóstwo ludzi, walizki ciągnięte po wąskich uliczkach, muzyka dochodząca z barów i wszechobecny ruch turystyczny. Phi Phi okazało się dużo bardziej imprezowe, niż się spodziewaliśmy. Wieczorami wyspa zamienia się właściwie w jedną wielką imprezę pod gołym niebem. Pokazy ognia na plaży, głośna muzyka, beach bary i tłumy turystów bawiących się do rana. Dla wielu osób to pewnie ogromny plus, ale my chyba bardziej szukaliśmy tam klimatu spokojnej wyspy niż imprezowego centrum Tajlandii.

Czy warto odwiedzić Phi Phi?

Mimo wszystko… tak. Bo Phi Phi nadal jest piękne. Bardzo piękne. Trzeba tylko odpowiednio nastawić oczekiwania. To nie jest już dziki, ukryty raj bez ludzi. To jedna z najbardziej popularnych wysp Tajlandii i trzeba być gotowym na tłumy — szczególnie w sezonie.

Nam ten krótki pobyt bardziej przypominał „odhaczenie” miejsca, które od dawna chcieliśmy zobaczyć na własne oczy. I cieszymy się, że tam byliśmy, bo widoki naprawdę robią ogromne wrażenie. Najpiękniejsze momenty przychodziły jednak rano — kiedy wyspa jeszcze spała, a plaże były spokojniejsze. Wtedy Phi Phi pokazywało swoje prawdziwe piękno.

Życie bez samochodów i klimat wyspy

Ciekawostką jest to, że Koh Phi Phi Don jest wyspą praktycznie bez samochodów. Większość rzeczy transportuje się tutaj pieszo albo przy pomocy małych wózków. Momentami wygląda to naprawdę zabawnie — pracownicy hoteli ciągną bagaże uliczkami, wołając słynne „bip bip”, żeby zrobić przejście.

I właśnie to tworzy trochę wyjątkowy klimat tego miejsca. Wąskie uliczki pełne restauracji, małych sklepików, owocowych shake’ów, zapachu tajskiego jedzenia i ludzi z całego świata sprawiają, że Phi Phi żyje praktycznie 24 godziny na dobę.

Nasze wrażenia po pobycie na Phi Phi

Czy wrócilibyśmy tam drugi raz? Chyba nie na dłużej. Ale absolutnie nie żałujemy, że zobaczyliśmy Phi Phi na własne oczy. Są miejsca, które po prostu chce się zobaczyć choć raz w życiu — i właśnie dla nas taka była ta wyspa.

Phi Phi pokazało nam dwa oblicza Tajlandii. Z jednej strony niesamowite krajobrazy, które wyglądają jak wygenerowane komputerowo. Z drugiej — ogromną popularność i masową turystykę, która mocno zmienia charakter takich miejsc. I może właśnie dlatego ten krótki pobyt zostanie z nami na długo. Bo był trochę zachwytem, trochę zaskoczeniem… ale na pewno kolejnym ważnym punktem naszej tajskiej podróży.


Koh Phi Phi – rajska wyspa z trudną historią

Patrząc dziś na turkusową wodę, długie łodzie i białe plaże Koh Phi Phi, trudno uwierzyć, że to miejsce przeżyło jedną z największych tragedii w swojej historii.

W 2004 roku wyspę doszczętnie zniszczyło tsunami. Zginęły tysiące ludzi, a ogromna część infrastruktury została zrównana z ziemią. Patrząc na charakterystyczny kształt wyspy — wąski przesmyk otoczony wodą z obu stron — łatwo zrozumieć, jak wielka była siła żywiołu. Wydawać by się mogło, że po takiej tragedii Koh Phi Phi odrodzi się w bardziej spokojnej, zrównoważonej formie. Niestety stało się trochę odwrotnie.

Wyspa została odbudowana jeszcze intensywniej niż wcześniej. Powstały kolejne hotele, bary, hostele i restauracje. Turystyka wróciła tu z ogromną siłą, bo dla wielu mieszkańców była jedynym sposobem na życie i odbudowanie codzienności po tragedii. I trudno to oceniać — kiedy traci się wszystko, człowiek po prostu chce przetrwać.

Później przyszedł COVID, który na chwilę zatrzymał Tajlandię i turystykę. Wiele osób mówiło wtedy, że natura na Phi Phi zaczęła „oddychać”. Plaże były puste, morze spokojniejsze, a wyspa odzyskała trochę swojego dawnego klimatu. Dziś jednak ruch turystyczny wrócił niemal w pełni i Koh Phi Phi ponownie tętni życiem od rana do późnej nocy.

Czy Koh Phi Phi jest bezpieczne?

Tak — Koh Phi Phi jest bezpieczne, szczególnie jeśli zachowuje się zdrowy rozsądek. Tajlandia sama w sobie jest krajem przyjaznym turystom i podobnie jest tutaj.

Ale… Phi Phi ma też swoje drugie oblicze.

To wyspa imprezowa. Wieczorami plaże zamieniają się w ogromne beach bary z muzyką, pokazami ognia i wiaderkami drinków sprzedawanymi praktycznie na każdym kroku. Klimat jest szalony i momentami można odnieść wrażenie, że wyspa nigdy nie zasypia.

I właśnie dlatego trzeba tu uważać:
– na tłumy,
– na wysokie ceny,
– na własne rzeczy,
– i czasem… na samego siebie po kilku tajskich drinkach.

Nie ukrywamy też, że Phi Phi było jednym z droższych miejsc podczas naszej podróży po Tajlandii. Noclegi, jedzenie czy wycieczki kosztują tu zdecydowanie więcej niż w wielu innych regionach kraju.

PODOBNE POSTY:

Witaj w naszym świecie…To my…Ania, Arek… Razem z nami zwiedzisz cudowne zakątki Norwegii, która fascynuje nas od kilkunastu lat... Zapraszamy nad piękne fiordy, ogromne wodospady, urokliwe miasta, kolorowe wioski, a także wysokie góry...

Language
Select your currency
PLN Złoty polski