Tajlandia 🇹🇭
Niebieska Świątynia w Chiang Rai – Wat Rong Suea Ten. Tajlandia, która zachwyca kolorem
Muszę przyznać, że do dziś nie wiem, jak to się stało, że dotarłam do wieku 49 lat, nie poznając wcześniej Tajlandii trochę dokładniej. Oczywiście wiedziałam, że jest piękna. Widziałam zdjęcia rajskich plaż, świątyń, wysp i kolorowych ulic Bangkoku. Ale czym innym jest oglądanie Tajlandii na ekranie telefonu, a czym innym znalezienie się w samym środku tego niezwykłego świata. Nasza zimowa podróż po Tajlandii w 2025 roku przyniosła nam mnóstwo takich momentów. I choć pokazaliśmy Wam już sporą część tej wyprawy, w naszym podróżniczym pamiętniku zostało jeszcze kilka miejsc, do których zdecydowanie warto wrócić. Jednym z nich jest Niebieska Świątynia w Chiang Rai – Wat Rong Suea Ten. Miejsce tak intensywne, kolorowe i pełne…
Phi Phi Island – prawdziwe oblicze słynnej wyspy
Koh Phi Phi miało być dla nas jednym z tych miejsc, które zostają w głowie na zawsze.Nie tylko kolejnym punktem do odhaczenia na mapie Tajlandii, ale prawdziwym „WOW”, które widzi się wcześniej na zdjęciach i marzy, żeby…zobaczyć je na własne oczy.Turkusowa woda, łodzie unoszące się między skałami, wysokie klify i klimat tropikalnej wyspy gdzieś na końcu świata – dokładnie tak wyobrażaliśmy sobie Phi Phi jeszcze przed przylotem. Już od pierwszych chwil wiedzieliśmy jedno — Phi Phi jest dokładnie takie, jak na zdjęciach… i jednocześnie zupełnie inne. Bo trudno odmówić temu miejscu uroku. Turkusowa woda, wapienne klify wyrastające prosto z morza, długie łodzie long-tail kołyszące się przy brzegu i zachody słońca,…
Ayutthaya była stolica Tajlandii 🇹🇭
Kolejny dzień w Tajlandii i… kolejny pomysł na wycieczkę.Tego dnia padło na starą stolicę Tajlandii – Ayutthayę. To jedno z tych miejsc, które od dawna mieliśmy na liście, więc długo się nie zastanawialiśmy. Sprawdziliśmy szybki plan dojazdu z Bangkok i ruszyliśmy zobaczyć, czym tak naprawdę jest to miejsce, o którym tyle się mówi. I powiem Wam jedno – to zupełnie inna Tajlandia. Bez tłumów jak w wielkich świątyniach Bangkoku, bez chaosu ulic i bez tego intensywnego tempa. Tutaj wszystko zwalnia. Jest więcej przestrzeni, ciszy i historii, którą czuć niemal na każdym kroku. Spacerując między ruinami świątyń i starymi pagodami, trudno uwierzyć, że kiedyś było to jedno z najpotężniejszych miast świata. Dziś zostały…
Biała Świątynia -Wat Rong Khun w Chiang Rai – spełnione marzenie w sercu Tajlandii 🤍✨
Są miejsca, które nosimy w sobie długo, zanim naprawdę je zobaczymy. Wracają do nas w myślach, przewijają się na zdjęciach, aż w końcu przychodzi moment, kiedy stają się częścią naszej własnej historii. Dla nas takim miejscem była Biała Świątynia Wat Rong Khun w Chiang Rai. To właśnie ona od początku była głównym celem naszej podróży do Tajlandii. Marzenie, które dojrzewało latami, w końcu zaczęło się spełniać. Po pięciu dniach spędzonych w Bangkoku wyruszyliśmy na północ, do Chiang Rai – na spotkanie z tym wyjątkowym miejscem. Nie mogliśmy się doczekać tej chwili. To był jeden z tych punktów podróży, na które czeka się najbardziej. I jak to czasem bywa… w najważniejszym dniu…
Pływający targ w Bangkoku – dlaczego warto wybrać Khlong Lat Mayom🛶🌴
Pływający targ w Bangkoku to jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji Tajlandii. Kolorowe łodzie, zapach grillowanych potraw, egzotyczne owoce i autentyczna atmosfera – brzmi jak obowiązkowy punkt podróży, prawda? Naszą przygodę z Tajlandią rozpoczęliśmy w Bangkoku… i dokładnie tam ją zakończyliśmy. I to właśnie na sam koniec, tuż przed wylotem do domu, trafiliśmy na jedną z najciekawszych atrakcji całego pobytu – wycieczkę na pływający targ Khlong Lat Mayom. Na koniec naszej podróży po Tajlandii trafiliśmy w miejsce, które okazało się jednym z najbardziej autentycznych doświadczeń w Bangkoku. I dziś możemy śmiało powiedzieć:jeśli zastanawiasz się, który pływający targ w Bangkoku wybrać – ten jest naprawdę wyjątkowy. Czy warto odwiedzić pływający targ w Bangkoku? Wiele…
Długie Szyje… Nasze spotkanie z Karen Village…
Jeśli dorastaliście w czasach, gdy wieczory spędzało się przed telewizorem, a National Geographic było oknem na świat, istnieje duża szansa, że ten obraz znacie doskonale. Kobiety i młode dziewczyny z długimi szyjami, oplecionymi złotymi pierścieniami. Spokojne spojrzenia. Tradycja zapisana w ciele. Kultura, która wydawała się tak odległa, a jednocześnie fascynująco prawdziwa. Dla nas był to jeden z tych obrazów, które zostają na lata. Dorastaliśmy z ciekawością świata i z uważnym patrzeniem na inne kultury. Na to, jak wierzenia, historia i tradycje wpływają na codzienne życie ludzi. Na to, co noszą, jak żyją i jaką cenę czasem płaci się za zachowanie własnej tożsamości. Dwadzieścia lat temu pojawił się pierwszy plan. Wyjazd…




















