Tajlandia
Ayutthaya była stolica Tajlandii 🇹🇭
Kolejny dzień w Tajlandii i… kolejny pomysł na wycieczkę.Tego dnia padło na starą stolicę Tajlandii – Ayutthayę. To jedno z tych miejsc, które od dawna mieliśmy na liście, więc długo się nie zastanawialiśmy. Sprawdziliśmy szybki plan dojazdu z Bangkok i ruszyliśmy zobaczyć, czym tak naprawdę jest to miejsce, o którym tyle się mówi. I powiem Wam jedno – to zupełnie inna Tajlandia. Bez tłumów jak w wielkich świątyniach Bangkoku, bez chaosu ulic i bez tego intensywnego tempa. Tutaj wszystko zwalnia. Jest więcej przestrzeni, ciszy i historii, którą czuć niemal na każdym kroku. Spacerując między ruinami świątyń i starymi pagodami, trudno uwierzyć, że kiedyś było to jedno z najpotężniejszych miast świata. Dziś zostały…
Biała Świątynia -Wat Rong Khun w Chiang Rai – spełnione marzenie w sercu Tajlandii 🤍✨
Są miejsca, które nosimy w sobie długo, zanim naprawdę je zobaczymy. Wracają do nas w myślach, przewijają się na zdjęciach, aż w końcu przychodzi moment, kiedy stają się częścią naszej własnej historii. Dla nas takim miejscem była Biała Świątynia Wat Rong Khun w Chiang Rai. To właśnie ona od początku była głównym celem naszej podróży do Tajlandii. Marzenie, które dojrzewało latami, w końcu zaczęło się spełniać. Po pięciu dniach spędzonych w Bangkoku wyruszyliśmy na północ, do Chiang Rai – na spotkanie z tym wyjątkowym miejscem. Nie mogliśmy się doczekać tej chwili. To był jeden z tych punktów podróży, na które czeka się najbardziej. I jak to czasem bywa… w najważniejszym dniu…
Pływający targ w Bangkoku – dlaczego warto wybrać Khlong Lat Mayom🛶🌴
Pływający targ w Bangkoku to jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji Tajlandii. Kolorowe łodzie, zapach grillowanych potraw, egzotyczne owoce i autentyczna atmosfera – brzmi jak obowiązkowy punkt podróży, prawda? Naszą przygodę z Tajlandią rozpoczęliśmy w Bangkoku… i dokładnie tam ją zakończyliśmy. I to właśnie na sam koniec, tuż przed wylotem do domu, trafiliśmy na jedną z najciekawszych atrakcji całego pobytu – wycieczkę na pływający targ Khlong Lat Mayom. Na koniec naszej podróży po Tajlandii trafiliśmy w miejsce, które okazało się jednym z najbardziej autentycznych doświadczeń w Bangkoku. I dziś możemy śmiało powiedzieć:jeśli zastanawiasz się, który pływający targ w Bangkoku wybrać – ten jest naprawdę wyjątkowy. Czy warto odwiedzić pływający targ w Bangkoku? Wiele…
Długie Szyje… Nasze spotkanie z Karen Village…
Jeśli dorastaliście w czasach, gdy wieczory spędzało się przed telewizorem, a National Geographic było oknem na świat, istnieje duża szansa, że ten obraz znacie doskonale. Kobiety i młode dziewczyny z długimi szyjami, oplecionymi złotymi pierścieniami. Spokojne spojrzenia. Tradycja zapisana w ciele. Kultura, która wydawała się tak odległa, a jednocześnie fascynująco prawdziwa. Dla nas był to jeden z tych obrazów, które zostają na lata. Dorastaliśmy z ciekawością świata i z uważnym patrzeniem na inne kultury. Na to, jak wierzenia, historia i tradycje wpływają na codzienne życie ludzi. Na to, co noszą, jak żyją i jaką cenę czasem płaci się za zachowanie własnej tożsamości. Dwadzieścia lat temu pojawił się pierwszy plan. Wyjazd…
Pałac Królewski w Bangkoku – spotkanie z historią Tajlandii i jej duchowym sercem
Po długim locie, zmianie strefy czasowej i pierwszej nocy w Bangkoku wiedzieliśmy jedno – nie ma czasu do stracenia. Stolica Tajlandii czekała. Lista miejsc do zobaczenia była długa, ale na samym jej początku znalazł się Wielki Pałac Królewski – Phra Borom Maha Ratcha Wang, jedno z najważniejszych i najbardziej symbolicznych miejsc w całym kraju. To tutaj zaczęliśmy nasze odkrywanie Bangkoku. I trudno było o bardziej spektakularny początek. Wielki Pałac Królewski – obowiązkowy punkt w Bangkoku Grand Palace w Bangkoku to bez wątpienia najpopularniejsza atrakcja turystyczna Tajlandii. Co roku odwiedzają go miliony podróżników z całego świata. I choć Bangkok oferuje setki fascynujących miejsc, trudno wyobrazić sobie wizytę w stolicy bez zobaczenia tego kompleksu.…
Tajlandia wszystkimi zmysłami. 30 dni, tysiące wspomnień…
Zaczęliśmy od małego kroku. Od myśli, od marzenia, od decyzji, która dojrzewała powoli. A potem… dodawaliśmy odwagi. Każdego dnia trochę więcej. Otwieraliśmy się na nowe miejsca, smaki, ludzi i sytuacje, których nie da się zaplanować. Dużo doświadczyliśmy i jeszcze więcej przeżyliśmy — czasem głośno, czasem w ciszy, czasem tylko spojrzeniem. Dziś wiemy jedno: jesteśmy wdzięczni za każdy dzień tam. Za drobne momenty i wielkie emocje, za lekcje, które przywieźliśmy ze sobą, i za to, jak ta podróż nas zatrzymała i jednocześnie popchnęła dalej. Tajlandia zostawiła w nas ślad. I choć wracamy do domu, wiemy, że to nie jest pożegnanie. Wrócimy. I to szybciej, niż nam się wydaje. 30 dni w Tajlandii.I tysiące…




















