Podróże bliskie
Kerlingarfjöll – bajkowa kraina w sercu Islandii
Są miejsca na świecie, których nie da się opisać zwykłymi słowami – i właśnie takie jest Kerlingarfjöll. Wróciliśmy na Islandię, tak jak sobie obiecaliśmy, aby znów poczuć magię miejsc już nam znanych i wreszcie dotrzeć do tego, które od lat było naszym największym marzeniem. Rok minął błyskawicznie, a my ponownie znaleźliśmy się w krainie ognia i lodu – tym razem pełni nadziei, że natura pozwoli nam odkryć więcej ze swoich cudów. Być tutaj to coś więcej niż podróż – to doświadczenie, które budzi w człowieku dziecięcą radość i wdzięczność. Kerlingarfjöll to miejsce, gdzie natura naprawdę prowadzi, a my możemy jedynie podążać jej ścieżkami. W zeszłym roku pogoda nie była po naszej stronie – ulewne…
Toledo – najlepsza jednodniowa wycieczka z Madrytu
Marzenia o podróżach mają to do siebie, że często spełniają się wtedy, kiedy najmniej się ich spodziewamy. Tak było i tym razem. Wizyta w Madrycie była planowana, tym razem przyjechaliśmy tu, aby towarzyszyć naszej córce w rozpoczęciu studiów i w przerwach między formalnościami postanowiliśmy wreszcie spełnić jedno z wcześniejszych planów. Odwiedzić jedno z najpiękniejszych miast Hiszpanii – Toledo. I jedno jest pewne: jeśli wybieracie się do stolicy, jednodniowa wycieczka do Toledo to absolutny „must see”! Już sama podróż z Madrytu jest szybka i wygodna – wystarczy godzina pociągiem, aby znaleźć się w mieście, które wygląda jak żywa pocztówka. Stare Miasto Toledo, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, zachwyca na każdym kroku – brukowane uliczki, gotycka katedra,…
Azory i São Miguel – zachodnia część wyspy…
Zachód wyspy São Miguel to opowieść o tym, jak natura potrafi zaskakiwać, wzruszać i onieśmielać.To tutaj Azory odkrywają przed nami swoje najbardziej magiczne oblicze – mgły unoszą się nad kraterami, jeziora lśnią jak szkło, a ściany zieleni zdają się nie mieć końca. Jeśli gdziekolwiek można poczuć się jak na końcu świata – to właśnie tutaj, na zachodzie São Miguel, gdzie krajobrazy przypominają fragmenty snu albo filmową scenografię z krainy, której nie ma na mapie. To miejsce, gdzie nie da się tylko „zaliczyć atrakcji”. Tu się zatrzymujesz. Oddychasz. Patrzysz. I zapominasz o całej reszcie. W tym wpisie zabierzemy Was dokładnie tam – do miejsc, które zostają w głowie na długo: legendarny…
Azory – zielona wyspa Sao Miguel…
Czas rozpocząć naszą wyjątkową serię wpisów o jednej z najbardziej zaskakujących i niedocenianych destynacji w Europie – o zielonym raju na środku Atlantyku, czyli wyspie São Miguel, najłatwiej dostępnej i największej z dziewięciu wulkanicznych perełek tworzących archipelag Azorów. Oddaloną około 1500 km od Lizbony. Choć należą do Portugalii, są światem samym w sobie: zielonym, spokojnym i kwitnącym niemal przez cały rok. Jeśli marzy Ci się miejsce, gdzie zamiast tłumów usłyszysz szum fal i prom ptaków, a krajobrazy przypominają pocztówki z innej planety — to jesteś w idealnym miejscu. São Miguel zaskakuje intensywną zielenią, czarnymi, bazaltowymi klifami, kraterami po wulkanach wypełnionymi jeziorami i gorącymi źródłami, które unoszą parę jak z filmu przygodowego. A…
Lago di Sorapis – turkusowy cud ukryty w Dolomitach
Lago di Sorapis od zawsze było na naszej liście marzeń – to jedno z tych „instagramowych” miejsc, które zachwycają turkusowym kolorem wody i dzikim, górskim otoczeniem. A jednak… do dziś dziwię się, że to jezioro nie pojawiło się wcześniej na naszym blogu! Nie mam pojęcia, jak to się stało, że to magiczne miejsce z naszej podróży do Dolomitów sprzed dwóch lat do tej pory nie ujrzało światła dziennego. Przecież Dolomity słyną z krystalicznie czystych, alpejskich jezior – a Lago di Sorapis to jeden z ich największych skarbów! Turkusowe jezioro w Dolomitach – jak z bajki Jeśli kiedykolwiek marzyliście o zobaczeniu turkusowego jeziora w Dolomitach, to Lago di Sorapis jest spełnieniem tych marzeń. Położone w…
Austerdalsbreen – spektakularna wędrówka do jednego z ramion Jostedalsbreen
Lodowce zawsze budzą nasz zachwyt, a Austerdalsbreen – jedno z ramion największego lodowca kontynentalnej Europy, czyli Jostedalsbreen – zrobił na nas równie ogromne wrażenie, jak nasze pierwsze spotkanie z Briksdalsbreen. W końcu udało nam się dotrzeć do tego mniej znanego, ale niezwykle malowniczego miejsca, które znajduje się w granicach Parku Narodowego Jostedalsbreen. I tu właśnie poczuliśmy, że dotarliśmy tam zdecydowanie za krótko – o co najmniej pięć długich lat. W odróżnieniu od wielu innych szlaków prowadzących do lodowców w Norwegii, trasa do punktu widokowego na Austerdalsbreen jest stosunkowo łatwa i w większości płaska, ale dość długa – około 5 km w jedną stronę, prowadząca malowniczą doliną między górami. To sprawia,…





















