Azory i São Miguel – zachodnia część wyspy…
Zachód wyspy São Miguel to opowieść o tym, jak natura potrafi zaskakiwać, wzruszać i onieśmielać.To tutaj Azory odkrywają przed nami swoje najbardziej magiczne oblicze – mgły unoszą się nad kraterami, jeziora lśnią jak szkło, a ściany zieleni zdają się nie mieć końca. Jeśli gdziekolwiek można poczuć się jak na końcu świata – to właśnie tutaj, na zachodzie São Miguel, gdzie krajobrazy przypominają fragmenty snu albo filmową scenografię z krainy, której nie ma na mapie. To miejsce, gdzie nie da się tylko „zaliczyć atrakcji”. Tu się zatrzymujesz. Oddychasz. Patrzysz. I zapominasz o całej reszcie. W tym wpisie zabierzemy Was dokładnie tam – do miejsc, które zostają w głowie na długo: legendarny…
Lago di Sorapis – turkusowy cud ukryty w Dolomitach
Lago di Sorapis od zawsze było na naszej liście marzeń – to jedno z tych „instagramowych” miejsc, które zachwycają turkusowym kolorem wody i dzikim, górskim otoczeniem. A jednak… do dziś dziwię się, że to jezioro nie pojawiło się wcześniej na naszym blogu! Nie mam pojęcia, jak to się stało, że to magiczne miejsce z naszej podróży do Dolomitów sprzed dwóch lat do tej pory nie ujrzało światła dziennego. Przecież Dolomity słyną z krystalicznie czystych, alpejskich jezior – a Lago di Sorapis to jeden z ich największych skarbów! Turkusowe jezioro w Dolomitach – jak z bajki Jeśli kiedykolwiek marzyliście o zobaczeniu turkusowego jeziora w Dolomitach, to Lago di Sorapis jest spełnieniem tych marzeń. Położone w…
Breng Seter – ukryty klejnot fiordów Norwegii ???
Czasami naprawdę mamy wrażenie, że mieszkamy w bajce. Może nie dokładnie w tym miejscu, ale w kraju, który pełen jest krajobrazów jak z pocztówki. Dziś zabieramy Was do jednego z takich magicznych zakątków – Breng Seter, który po latach odwiedzin w końcu trafia również na naszego bloga. To miejsce nieprzypadkowo znalazło się w naszym nowym przewodniku po Vestlandet. Choć odwiedzaliśmy je wielokrotnie, dopiero teraz dzielimy się nim szerzej. I naprawdę warto! To miejsce, gdzie natura, kultura i spokój spotykają się w idealnej harmonii. ? Co można tu robić? Breng Seter jest popularny wśród mieszkańców i turystów jako miejsce kąpieli i pikników, ale ze względu na swoją wartość kulturową, obowiązują tu jasne zasady – nie zostawiamy…
Islandia – kraina ognia, lodu i spełnionych marzeń
Są takie podróże, które dojrzewają w nas powoli – jak dobrze zaparzona kawa o poranku albo książka, której nie da się od razu odłożyć. Niektóre zaczynają się od jednego zdjęcia przelatującego przez Instagram, inne od zasłyszanej historii przy winie z przyjaciółmi. A są też takie, które siedzą cicho gdzieś z tyłu głowy i czekają na swój moment. Tak właśnie było z Islandią. Marzyliśmy o niej od lat – trochę nieśmiało, trochę realistycznie odkładając ją na później. Ale pewnego dnia powiedzieliśmy: dość czekania – robimy to!. I zanim zdążyliśmy się zorientować, pakowaliśmy walizki, by wyruszyć w stronę jednej z najbardziej fascynujących wysp na świecie. Islandia to kraina kontrastów – surowa, dzika, nieprzewidywalna.…
Hallstatt z perspektywy austrjackiej słynnej pocztówki…
Wszyscy znamy kultowe zdjęcia Hallstatt – malownicze jezioro otoczone drewnianymi domkami, smukła wieża kościoła odbijająca się w tafli wody, a wszystko to w otoczeniu majestatycznych Alp. Widok niczym z pocztówki! ? Zanim wyruszyliśmy w podróż do Austrii, czytaliśmy liczne opinie na temat tego bajkowego miasteczka. Jedni uważali, że Hallstatt to obowiązkowy punkt każdej podróży po Austrii, inni twierdzili, że jest przereklamowane i zatłoczone. Postanowiliśmy sprawdzić to na własnej skórze! Początkowo planowaliśmy odwiedzić Hallstatt we wrześniu, jednak pogoda pokrzyżowała nasze plany. Nagłe powodzie i niespodziewane opady śniegu sprawiły, że musieliśmy odwołać wyjazd. Rozczarowanie było ogromne, ale nie poddaliśmy się! Nowy termin wyjazdu wyznaczyliśmy na styczeń – tym razem głównym celem były…
Austria na nartach – śnieżna przygoda pełna wrażeń!
Kolejna podróż w 2025 roku i znów kierunek – Austria! Tym razem z grupa znajomych postanowiliśmy odkryć nowy, bardziej sportowy i zimowy region, a przede wszystkim – po raz pierwszy w życiu wskoczyć na narty w austriackich Alpach! Do tej pory śnieżne szaleństwo kojarzyło nam się głównie z Norwegią, ale oj, jak bardzo się myliliśmy, omijając Austrię! Już pierwszego dnia, gdy tylko wyszliśmy z hotelu, poczuliśmy, że to będzie wyjątkowa przygoda. Świeże, rześkie powietrze, śnieg skrzypiący pod butami i słońce, które nieśmiało wyglądało zza szczytów, sprawiły, że uśmiechy nie schodziły nam z twarzy. Pierwsze zjazdy były pełne emocji – trochę stresu, sporo śmiechu i nieco spektakularnych upadków (tak, miękki puch…





















