Norwegia,  Podróże bliskie

Święta Bożego Narodzenia w Norwegii…

Boże Narodzenie i przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, te słowa napełniają nas wieloma dobrymi uczuciami. A kto nie daje się ponieść świątecznemu nastrojowi.

Wszyscy mamy specyficzne tradycje świąteczne, do których jesteśmy przyzwyczajeni i które sprawiają, że Święta Bożego Narodzenia są wyjątkowe. Dla mnie Święta Bożego Narodzenia to najlepsza pora roku wypełniona rodziną, przyjaciółmi i zdecydowanie za dużą ilością jedzenia. Kiedy dorastałam, prezenty były najważniejsze, teraz w centrum uwagi są miłe i przytulne chwile, posiłki szykowane wspólnie i czas spędzony razem. Mieszkając za granicą z dala od rodzinnego domu, poznaje się kulturę danego kraju oraz ich tradycje i obyczaje o których pisałam jakiś czas temu tutaj… W poprzednim poście jest również sporo na temat posiłków jakie spożywają Norwegowie w różnych regionach Norwegi. Czy jesteśmy w miejscu danego zamieszkania czy we własnym kraju Boże Narodzenie jest czymś wyjątkowym.

Każdego roku na kilka tygodni przed bożym Narodzeniem zawsze z moimi kolegami z pracy rozmawiamy na temat Świat Bożego Narodzenia. Mam to szczęście, że pracuje z kilkoma kulturami z rożnych miejsc świata i przez kilka tygodni mamy ciekawy temat do rozmowy. Ale dziś głównie interesują nas świata w Norwegii.

Podobnie jak Polska, Norwegia również ma swoje własne, szczególne tradycje bożonarodzeniowe, które mogą wydawać się zupełnie inne od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Prawdziwy szał świąt czuć z dniem pierwszego dnia adwentu to widać, słychać i czuć. Głównym tematem w ciagu dnia prze cały grudzień są oczywiście święta.

I oto jak wyglądają świata Bożego Narodzenia w Norwegii oraz czas przedświąteczny

Poczęstunek dla Mikołaja

W Norwegii istnieje długa tradycja karmienia Mikołaja. Jedną z nich jest poczęstunek Mikołaja świąteczną owsianką. Zamiast owsianki można postawić na oknie pierniczki, lub inne ciasteczka oraz szklankę mleka. Za mojego dziecinstwa ( a było to dość dawno temu ) w naszym regionie nie było czegoś takiego. Pamietam, że mama zawsze kazała nam odmówić paciorek to może ” Mikołaj przejdzie” tak mówiła…

Julepynt- świąteczne ozdoby…

Nie jest tajemnicą, że Boże Narodzenie każdego roku zaczyna się coraz wcześniej. Najlepiej widać to w sklepach… W Norwegii lubią wystawiać dekoracje już w listopadzie. Nie zdziwi mnie też to, jeśli ktoś będzie miał już o tej porze również drzewko choinkowe. Pierwszymi dekoracjami jakie widać są to mikołaje i elfy, a następnie lampki, gwiazdy i świece. Miasta są również dekorowane wcześnie, na ulicach są lampki choinkowe, a i często duża choinka ze światłami zdobi centrum miasta.

Jak było w Polsce, jak jest teraz… Moda na strojenie miast dotarła i do Polski ładnych kilka lat temu, także duże miasta i wsie i w naszym kraju błyszczą lamkami w okresie przedświątecznym.

Nasze przyzwyczajenie zostało z domu. Od dzieciństwa zawsze dekorowaliśmy drzewa i domy w weekend przed Wigilią Bożego Narodzenia, ani chwilę wcześniej. Dziś też staramy się tak robić z drzewkiem świątecznym, ale lampki w oknach i na trasie mamy odpalone z dniem adwentu, podobnie jak Norwegowie.

Julemarkedjarmark bożonarodzeniowy…

Świąteczne jarmarki to również tradycja, która jest w Norwegii od wielu, wielu lat. I to chyba moja najlepsza rzecz która uwielbiam podczas całego Adwentu. Niesamowicie wyglądają, pachną i są najcudowniejszym wspomnieniem grudnia. To właśnie w każdy weekend już od połowy listopada można przeżywać cudowną świąteczną atmosferę w kilku norweskich bożonarodzeniowych miastach i nie ma potrzeby jechać do Berlina czy Londynu na ekscytującą przedświąteczną wycieczkę. Tutaj znajdziemy najlepsze jarmarki bożonarodzeniowe. Niezależnie od tego, czy kupujemy ładne prezenty świąteczne, czy witamy Świętego Mikołaja, to właśnie te bożonarodzeniowe jarmarki w Norwegii powinno się zobaczyć. Oslo, Bergen Lillehammer, Bærumsverk, Egersund, Drøbak to tylko kilka z miast w których jest cudowna świąteczna atmosfera, ale jest jeszcze jedno najcudowniejsze ,w którym czujemy się jak bajce to Røros…

W Røros panuje bardzo przytulna atmosfera ze świątecznymi straganami, na których można kupić wszystko, od prażonych migdałów, grzanego wina i ręcznie robionych artykułów bożonarodzeniowych. Do tego różnego rodzaju wyroby z mięsa, jagnięciny, baraniny, łosia i renifera. Ponadto istnieją ciekawe atrakcje, takie jak przejażdżka saniami, a najmłodsi mogą przyjść i przywitać się ze Świętym Mikołajem lub przyłączyć się do warsztatów bożonarodzeniowych i zdobienia pierników.

Julekortkartki świąteczne…

Karki świąteczne w Norwegii są odkąd pamiętam i mimo, że żyjemy w dobie internetu i elektronicznych kartek zwyczaj wysyłania świątecznych kartek jest nadal żywy. Znajomi Norwegowie obdarowywali je nimi już dawno temu i każdego roku wysyłanych jest miliony kartek w Norwegię i w świat. Zazwyczaj na kartkach byli oni sami ewentualnie ich dzieci, wnuki lub prawnuki. To bardzo miły gest. Sama kilka razy robiłam takie kartki i wysyłałam do kraju lub rozdawałam znajomym z prezencikim mieszkającym w Krainie Fiordów. W tym roku niestety nie mam żadnych żeby Wam pokazać bo poczta działa z lekkim opóźnieniem… może za rok będzie lepiej…

Rampenissen

Rampenissen to mały facet wyglądu mikołaja wprowadza się do domu w noc poprzedzającą 01 grudnia. Każdej nocy, gdy wszyscy ludzie w domu śpią, Rampenissen ożywa! Następnie wymyśla małe sztuczki, rzeczy, które sprawiają, że dzieci są szczęśliwe i wesołe. Te wszystkie dziwne rzeczy, które Rmpenissen robi wpływają na humor i wyobraźnię dzieci! Rampenissen jest niemal w każdym domu i przedszkolu. My dorośli robimy za sprawą tego małego cudaka małe żarciki najmłodszym, a one cały dzień opowiadają co to za psikusy zrobił mały człowieczek pod postacią mikołaja. Jak wygląda zestaw takiego cudaczka? Mianowicie jest to: pudełko, które zawiera: drzwiczki Świętego Mikołaja, drabinę, skrzynkę na listy, chodaki, wycieraczkę i talerz owsianki należący do Świętego Mikołaja. Taki zestaw montujemy gdzieś w domu a następnie dzieci go bardzo pilnują, obserwują i komentują. Na zdjęciu po lewej sprawcy całego zamieszania. Lubiący figle i psoty w domach małych urwisów…

Norwegia ma Rampenissen, a my mamy 06.12 Mikołajki. Coś innego coś fajnego… Fajnie jest mieć swoje tradycje i móc o nich rozmawiać, mieszkając za granicą. Rampenissen jest dość młoda tradycją w Norwegii nie występuje w każdym regionie kraju. Tradycja te przywędrowała nad fiordy 2004 roku z Afryki. Jest jeszcze jeden Elf który zamieszkuje inne regiony Norwegii, a mówią o nim Fjøsnissen…

Fjøsnissen to postać, która według folkloru mieszkała w budynkach gospodarczych na farmie. Święty Mikołaj, zgodnie z norweską tradycją, zastąpił nordyckiego gardvordena, weterynarza, który opiekował się gospodarstwem. W przeszłości elf ze stodoły lub tradycyjny elf był często opisywany jako mały mężczyzna, „nie większy niż głowa konia”, z długą brodą i szarym ubraniem, często kiwał głową i miał czerwony kapelusz, jaki nosiła większość rolników w dawnych czasach. Dziś Fjøniseen kojarzony jest z dawaniem prezentów, ale pierwotnie był kimś, kto musiał otrzymywać prezenty, aby być uprzejmym. Ludzie na farmach byli szczęśliwi, mogąc poświęcić trochę czasu dla niego obdarowując do piwem i jedzeniem. Wedy to plony były udane i farma szczęśliwa.

Julebukk… Kolędnicy…

W naszej tradycji w okresie Świąt Bożego Narodzenia zazwyczaj na wsiach było słychać śpiew kolędników. W Norwegii też maja podobną tradycję która niestety odchodzi w zapomnienie wyparta przez Halloween. Sa jeszcze regiony gdzie małe skrzaty biegają i zbierają słodkości. Widok tak ubranych dziki jest równie słodki jak te wszystkie wypieki które dostają w każdym odwiedzonym domu.

Koza bożonarodzeniowa to również nordycka tradycja bożonarodzeniowa i chłopska, która niestety wymiera po Halloween. W dawnych czasach w Norwegii powszechne było posiadanie kozła bożonarodzeniowego zrobionego ze słomy, który symbolizował duchy, które dryfowały w zimową noc. Wcześniej powszechny był także ubój kozy, aby zapewnić dobre plony w gospodarstwach. dziś taka koza ze słomy obwiązana czerwona wstążką jest typową norweską ozdoba. Na norweskich choinkach wciąż wiszą bożonarodzeniowe kozy ze słomy.

Dlaczego obchodzimy Boże Narodzenie? Prosta odpowiedź brzmi: cieszymy się, że dziecko Jezus urodziło się w Betlejem. Słuszne jest również stwierdzenie, że obchody Bożego Narodzenia w Norwegii i na całym świecie to o wiele więcej, nie tylko to, że chrześcijańskie święto które zostało zostało włączone do zwyczajów.

Jul i Norge czyli Boże Narodzenie w Norwegii. Tak obchodzą ten czas Norwegowie, a jak my Polacy mieszkający za granicą obchodzimy ten czas? Po polsku czy po norwesku? Na to pytanie można znaleźć odpowiedź u mojej koleżanki Olgi mieszkającej od kilku lat w Krainie Fiordów. Olga zaprosiła do zabawy kilka Polek mieszkających w różnych częściach Norwegii aby opowiedziały jak spędzają świąteczny czas z dala od rodzinnego kraju, od domu i naszych tradycji. Gosia, Angela, Patrycja i oczywiście ja opowiadamy jak spędzamy świąteczny czas w Norwegii. W tym roku wielu z nas zostaje nad fiordami… link do wpisu można znaleźć tutaj

WESOŁYCH ŚWIĄT… GOD JUL…

Witaj w naszym świecie… To my…Ania, Arek… Razem z nami zwiedzisz cudowne zakątki Norwegii, która fascynuje nas od kilkunastu lat... Zapraszamy nad piękne fiordy, ogromne wodospady, urokliwe miasta, kolorowe wioski, a także wysokie góry...