Xinaliq – wioska na końcu świata. Czy naprawdę istnieje takie miejsce w Azerbejdżanie…
Są miejsca, które pojawiają się na mapie zupełnie przypadkiem. I są takie, dla których człowiek jest gotowy przejechać setki kilometrów, wspinać się serpentynami wysoko w góry i przez kilka godzin patrzeć przez szybę samochodu tylko po to, by sprawdzić, czy naprawdę istnieją. Dla nas takim miejscem okazało się Xinaliq. Kiedy planowałyśmy wyjazd do Azerbejdżanu, wiedziałyśmy jedno – chcemy zobaczyć nie tylko nowoczesne Baku, ale również zupełnie inną twarz tego kraju. Taką, której nie znajdziemy w szklanych wieżowcach, luksusowych restauracjach i nowoczesnych bulwarach nad Morzem Kaspijskim. I właśnie dlatego pewnego ranka ruszyłyśmy wysoko w Kaukaz. Tam, gdzie wydaje się, że nic nie powinno istnieć. A jednak istnieje. Droga do Xinaliq –…
Lofoty – najpiękniejsze zakątki archipelagu z naszych wypraw
Daleko stąd, na północy świata, za kołem podbiegunowym, tam gdzie zimą słońce ledwo muskają horyzont, a latem nie chce zajść na długie tygodnie – leży kraina, o której opowiadają najpiękniejsze nordyckie sagi. To miejsce, gdzie góry wyrastają wprost z morza jak smocze kły, a czerwone, drewniane domki rybackie przytulają się do stromych zboczy, by ochronić przed arktycznym wiatrem.o miejsce, gdzie o północy w lecie słońce nie chce zajść, a zimą zorza polarna maluje niebo na zielono. To archipelag, który National Geographic uznał za jeden z najpiękniejszych na Ziemi. I nic w tym dziwnego – bo gdy stajesz na szczycie Reinebringen i patrzysz na fiordy rozciągające się u twoich stóp, rozumiesz, że natura potrafi…
Oeschinensee w Szwajcarii — jeden idealny dzień…
Są takie miejsca, które od pierwszej chwili potrafią kompletnie rozbroić człowieka. Takie, przy których stajesz, wstrzymujesz oddech i wiesz, że zostanie z Tobą na długo. Oeschinensee jest właśnie jednym z nich. Są takie podróże, które absolutnie nie były planowane… a później okazują się jednymi z najlepszych. Oeschinensee — nagroda za najbardziej spontaniczny pomysł roku Nie ma przesady w stwierdzeniu, że jezioro Oeschinensee wygląda, jakby wyrwano je z alpejskiej bajki.Otoczone ośnieżonymi szczytami, wciśnięte w monumentalną skalną koronę, zachwyca od pierwszej sekundy. A turkus wody? Nie do opisania.To właśnie ten widok był celem naszej spontanicznej, międzykrajowej eskapady. Jechaliśmy zmęczeni, rozbawieni absurdem całej sytuacji i podekscytowani jak dzieci.Ale kiedy stanęliśmy nad brzegiem jeziora — wszystko nabrało…
Vesterålen wyspy w północnej Norwegii…
Są miejsca, które przyciągają tłumy od pierwszego zdjęcia — i są takie, które odkrywa się po cichu, trochę przypadkiem, a potem długo nie można o nich zapomnieć. Tak właśnie było z nami i z Vesterålen.Po kilku intensywnych wizytach na Lofotach zapragnęliśmy czegoś mniej oczywistego, bardziej surowego i dzikiego. Marzyła nam się Północ, w której można zatrzymać się na chwilę, wsłuchać w szum oceanu i poczuć, że świat naprawdę zwalnia. I tak trafiliśmy na Vesterålen — archipelag, który nie krzyczy swoją sławą, a mimo to zachwyca każdym kilometrem drogi. To Norwegia w najbardziej naturalnej, niewypolerowanej formie: góry, które wyrastają z morza, białe plaże, które wyglądają jak pomyłka geograficzna, i przestrzeń, która…
Góry Islandii – nasza niezwykła podróż przez Fjallabak Nature Reserve
Wyobraź sobie miejsce, w którym ziemia oddycha ogniem, a lodowce tańczą z wulkanami.Miejsce tak dzikie, że czasami trudno uwierzyć, że to wciąż nasza planeta. Tak właśnie wygląda Islandia – kraina kontrastów, surowego piękna i nieziemskich krajobrazów. Kraina, w której ogień spotyka się z lodem, a natura wciąż rozdaje karty. Islandia od zawsze kusiła nas swoją surowością i nieziemskimi krajobrazami. Lecąc samolotem nad wyspą ognia i lodu, wielokrotnie zastanawialiśmy się, co kryje się w jej wnętrzu – z dala od tłocznych atrakcji turystycznych. Tym razem postanowiliśmy to sprawdzić i ruszyliśmy w głąb wyżyn, do miejsca wyjątkowego i wciąż mało znanego – Rezerwatu Przyrody Fjallabak (Friðland að Fjallabaki). Każdy powrót tutaj jest jak otwarcie nowego rozdziału…
Måtind na Andøya- długo wyczekiwana wyprawa
Wyprawa na szczyt Måtind na wyspie Andøya to przygoda, która zostaje w pamięci na zawsze. Ta część północnej Norwegii już sama w sobie zachwyca, ale Måtind to miejsce absolutnie wyjątkowe – pełne surowego piękna, ciszy i widoków, które trudno porównać z czymkolwiek innym. Choć mieszkamy w Norwegii od lat, dotarcie na Andøyę wymagało od nas sporo planowania. I może właśnie dlatego to doświadczenie smakowało jeszcze lepiej – długo wyczekiwane marzenie wreszcie się spełniło. Pogoda dopisała, a my mogliśmy cieszyć się każdym krokiem, zdobywając kolejny szczyt z listy i podziwiając niesamowite panoramy. Szlak na Måtind – jak się przygotować? Na Måtind prowadzi kilka tras. Najpopularniejsze rozpoczynają się: My wybraliśmy tę drugą opcję – krótszą, bo mierzącą ok.…





















