Podróże bliskie
Lofoty – najpiękniejsze zakątki archipelagu z naszych wypraw
Daleko stąd, na północy świata, za kołem podbiegunowym, tam gdzie zimą słońce ledwo muskają horyzont, a latem nie chce zajść na długie tygodnie – leży kraina, o której opowiadają najpiękniejsze nordyckie sagi. To miejsce, gdzie góry wyrastają wprost z morza jak smocze kły, a czerwone, drewniane domki rybackie przytulają się do stromych zboczy, by ochronić przed arktycznym wiatrem.o miejsce, gdzie o północy w lecie słońce nie chce zajść, a zimą zorza polarna maluje niebo na zielono. To archipelag, który National Geographic uznał za jeden z najpiękniejszych na Ziemi. I nic w tym dziwnego – bo gdy stajesz na szczycie Reinebringen i patrzysz na fiordy rozciągające się u twoich stóp, rozumiesz, że natura potrafi…
Jeden dzień na lodowcu Dachstein – ponad chmurami w sercu Alp
Są takie miejsca, które zostają w głowie na długo. Lodowiec Dachstein w Austrii to właśnie jedno z nich. Spektakularne widoki, wysokość prawie 3000 m n.p.m. i poczucie, że stoisz dosłownie ponad chmurami. Jeśli planujesz wyjazd do Schladming lub regionu Steiermark, ten punkt powinien znaleźć się na Twojej liście „must see w Austrii”. Nie ma znaczenia, czy odwiedzasz Dachstein zimą czy latem. To miejsce zachwyca o każdej porze roku… tak nam się wydaje… Dachstein – najwyższy szczyt Styrii i alpejska perła Austrii Dachstein (2995 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Styrii i jeden z najbardziej imponujących celów wycieczek w całych Alpach austriackich. Lodowiec Dachstein przyciąga nie tylko miłośników sportów zimowych, ale także osoby spragnione niezwykłych widoków i wysokogórskich…
Oeschinensee w Szwajcarii — jeden idealny dzień…
Są takie miejsca, które od pierwszej chwili potrafią kompletnie rozbroić człowieka. Takie, przy których stajesz, wstrzymujesz oddech i wiesz, że zostanie z Tobą na długo. Oeschinensee jest właśnie jednym z nich. Są takie podróże, które absolutnie nie były planowane… a później okazują się jednymi z najlepszych. Oeschinensee — nagroda za najbardziej spontaniczny pomysł roku Nie ma przesady w stwierdzeniu, że jezioro Oeschinensee wygląda, jakby wyrwano je z alpejskiej bajki.Otoczone ośnieżonymi szczytami, wciśnięte w monumentalną skalną koronę, zachwyca od pierwszej sekundy. A turkus wody? Nie do opisania.To właśnie ten widok był celem naszej spontanicznej, międzykrajowej eskapady. Jechaliśmy zmęczeni, rozbawieni absurdem całej sytuacji i podekscytowani jak dzieci.Ale kiedy stanęliśmy nad brzegiem jeziora — wszystko nabrało…
Vesterålen wyspy w północnej Norwegii…
Są miejsca, które przyciągają tłumy od pierwszego zdjęcia — i są takie, które odkrywa się po cichu, trochę przypadkiem, a potem długo nie można o nich zapomnieć. Tak właśnie było z nami i z Vesterålen.Po kilku intensywnych wizytach na Lofotach zapragnęliśmy czegoś mniej oczywistego, bardziej surowego i dzikiego. Marzyła nam się Północ, w której można zatrzymać się na chwilę, wsłuchać w szum oceanu i poczuć, że świat naprawdę zwalnia. I tak trafiliśmy na Vesterålen — archipelag, który nie krzyczy swoją sławą, a mimo to zachwyca każdym kilometrem drogi. To Norwegia w najbardziej naturalnej, niewypolerowanej formie: góry, które wyrastają z morza, białe plaże, które wyglądają jak pomyłka geograficzna, i przestrzeń, która…
São Miguel wschodnia część wyspy- zielone serce Azorów 🌿
Ostatni dzień naszej pięciodniowej przygody na São Miguel postanowiliśmy poświęcić na odkrywanie wschodniej części wyspy. To region mniej znany i rzadziej odwiedzany przez turystów, a jednak zachwycający swoją dzikością, spokojem i niekończącą się zielenią. Choć powierzchniowo ta część nie jest duża, kryje w sobie wiele miejsc, które po prostu trzeba zobaczyć – od malowniczych punktów widokowych po urocze wioski i wodospady ukryte wśród gęstej roślinności. Po intensywnym zwiedzaniu zachodniej i centralnej części São Miguel, wschód wyspy był dla nas jak oddech – spokojniejszy, mniej zatłoczony, bardziej „autentyczny”. To właśnie tutaj przyroda gra pierwsze skrzypce, a krajobrazy potrafią zmieniać się z minuty na minutę. Nordeste – najbardziej zielony zakątek São Miguel…
Andøya – ukryty skarb północnej Norwegii
Wyspy Lofoty od lat przyciągają rzesze turystów z całego świata. Ich dramatyczne krajobrazy, kolorowe rybackie wioski i dzikie plaże sprawiły, że stały się ikoną północnej Norwegii. Ale tuż za ich „rogiem” znajduje się coś równie wyjątkowego – archipelag Vesterålen, a w nim nasz cel podróży – wyspa Andøya. To miejsce, które od dawna było na naszej liście marzeń. Wiedzieliśmy, że będąc tak blisko, nie możemy pominąć tej magicznej wyspy. Dotarcie tu nie jest łatwe – ponad 1760 kilometrów przez Szwecję, drogą znacznie szybszą niż przez Norwegię, ale i tak wymagającą 24 godzin nieprzerwanej podróży. Jednak gdy w końcu zobaczyliśmy charakterystyczne, surowe wybrzeże Andøyi, wiedzieliśmy, że było warto. Marzenie stało się rzeczywistością. Spokojniejsza siostra Lofotów Andøya często…





















