Podróże bliskie
Lofoty i bezludna plaża Bunnes…
Po przeciwnej stronie Reinefjordu, w niewielkiej odległości od centrum pięknej wioski rybackiej Reine wciśnięta między ogromnymi diabelskimi górami mieści się bezludna plaża Bunnes… Jest dokładnie tak, jak sugeruje nagłówek… Bunnes to jedną z ładniejszych plaż na końcu świata… Na najładniejszym końcu świata… czyli Lofotach. To właśnie tam norweskie morze wciska się bezpośrednio do środka, tworząc niesamowity widok. Aby znaleźć się na tej bezludnej plaży należy przeprawić się tam łodzią na drugą stronę fiordu. Łódź kursuje na plażę w różnych godzinach o rożnej porze roku. Latem pływa każdego dnia. Pierwszy prom wypływa o godzinie 6.00 kolejny 9.30 a powrót był o 15.30 Bilet na prom można kupić na miejscu w kasie…
Widok na Årdalsfjorden z góry Fagerset…
Fagerst było jednym z dłużej planowanych wypraw. Szukając w internecie ciekawych szklaków napotkać można wiele różnych bardzo ciekawych i interesujących miejsc. Nie wszystkie są zjawiskowe i czasami można się bardzo rozczarować, będąc już u celu. Bo nie sztuka jest wstać skoro świt, z duszą na ramieniu wdrapywać się na sam szczyt, a potem krzyczeć ze złości jak tam okropnie brzydko. Fagerest to może żadne szczególne miejsce ale moją uwagę w internecie przyciągnęły stare chaty na szczycie jednej z gór z cudownym widokiem na Årdalsfjorden. Takich miejsc w Norwegii jest bardzo dużo i cieżko wybrać te naprawdę najładniejsze i nie ciężkie do pokonania. Bardzo lubię tego typu klimat, bo z każdym…
Święta Bożego Narodzenia w Norwegii…
Boże Narodzenie i przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, te słowa napełniają nas wieloma dobrymi uczuciami. A kto nie daje się ponieść świątecznemu nastrojowi. Wszyscy mamy specyficzne tradycje świąteczne, do których jesteśmy przyzwyczajeni i które sprawiają, że Święta Bożego Narodzenia są wyjątkowe. Dla nas samych czas ten najlepsza pora roku wypełniona rodziną, przyjaciółmi i zdecydowanie za dużą ilością jedzenia. Kiedy dorastaliśmy, prezenty były najważniejsze, teraz w centrum uwagi są miłe i przytulne chwile, posiłki szykowane wspólnie i czas spędzony razem. Mieszkając za granicą z dala od rodzinnego domu, poznaje się kulturę danego kraju oraz ich tradycje i obyczaje o których pisałam jakiś czas temu tutaj… W poprzednim poście jest również sporo…
Lofoty z góry Volandstinden…
Volandstinden kolejny szczyt i kolejne marzenie osiągnięte. Imponujący panoramiczny widok 360 stopni jaki mamy tylko dla siebie tam u góry jest niezapomnianym przeżyciem i ciągłym wspomnieniem. Volandstinden jest centralnie położone w gminie Flakstad niedaleko turystycznej miejscowości Ramberg. 457 metrów nad poziomem morza, z widokiem na Ramberg i Fredvang na północy oraz Skjelfjord na południu to ekscytujący i spektakularny szczyt. Z dołu góra wygląda na mocno ostro zakończoną jak na poniższym zdjęciu, ale kiedy staniemy nogami na jej czubku mamy zupełnie inne wrażenie i góra wydaje się bezpieczna i nie tak straszna jak z dołu. Szlak na szczyt jest mało znany i mało widoczny. Zaczyna się w Skjelfjord, kilka minut jazdy…
Bajkowe wzgórze Rui i historia dwóch sióstr…
Za górami i lasami, wysoko na stromym zboczu nad wioską Dalen, leży farma Rui – dawne gospodarstwo cotterów, które na zawsze zapisało się w norweskiej historii. To właśnie tutaj mieszkały dwie niezwykłe kobiety: siostry Ingerine i Gurine, znane w całym kraju jako „Dziewczyny z Rui, które odwiedziły króla”. Ich historia nie byłaby tak niezwykła, gdyby nie fakt, że przez większą część życia… nigdy nie opuściły swojego wzgórza. Żyły skromnie, z dala od cywilizacji, w niewielkim domku na stromym zboczu, skąd każdego dnia spoglądały na piękną dolinę Telemarku. Kim były siostry z Rui? Ingerine (1872–1965) i Gurine (1873–1962) były najstarszymi spośród licznego rodzeństwa. Ich bracia i siostry wyruszyli za ocean – wyemigrowali do Ameryki, szukając…
Bergen brama fiordów…
Każdy kto nas zna i zagląda na bloga czy inne media pod nasza nazwą, wie że kochamy góry i fiordy ale czasami chce nam się też i do miasta. Dawno temu mieliśmy już okazję zahaczyć o Bergen ale było to przelotnie podobnie jak i tym razem. Kilka godzina Bergen to zdecydowanie za mało, żeby dokładnie poznać i zwiedzić to miasto. Bergen jest drugim największym miastem Norwegii leżące nad wodą i na skraju gór. Moim zdaniem to jedno z najpiękniej położonych miast na świecie. Jedną z największych naszych przyjemności w podróżowaniu jest po prostu wędrowanie i poznanie. W Bergen było podobnie. Na nasze szczęście w mieście, w którym pada niemal 365…





















